
W przeszłości uważano, ze plagi i epidemie są zesłaną przez Boga karą za grzechy rodzaju ludzkiego. Dziś juz wiadomo, ze w wielu wypadkach przyczyną spustoszeń jest, stwarzająca korzystne warunki dla rozwoju szkodników, ingerencja człowieka w środowisko naturalne.
Najbardziej znaną epidemią w historii ludzkości była prawdopodobnie epidemia dżumy, która w XIV wieku ogarnęła niemal całą Europę. Zakażenie następowało za pośrednictwem pcheł przenoszących pałeczki dżumy ze szczurów na człowieka.
Do insektów roznoszących choroby należy m.in. samica komara widliszka. Jej ukąszenie wywołuje malarię, chorobę na którą corocznie zapada ponad 260 milionów ludzi na całym świecie. Problemowi kontroli populacji komarów w rejonach zagrożonych poświęcono w latach 50. i 60. naszego wieku wiele uwagi. Podstawowym sposobem zwalczania szkodnika było stosowanie środka owadobójczego DDT. Początkowo udało się w znacznym stopniu ograniczyć liczbę osobników, jednakże gdy zmalała intensywność akcji, a komar widliszek uodpornił się na działanie DDT, wzrosła ona ponownie.
Działania podjęte na obszarach zagrożonych śpiączką afrykańską - chorobą roznoszoną przez muchy tse-tse - pociągnęły za sobą pewne niepożądane konsekwencje. Po opanowaniu plagi much, rejony te zasiedlili farmerzy, a nie kontrolowany wypas zwierząt doprowadził do erozji gleby. Dzika zwierzyna, odporna na działanie świdrowców, pierwotniaków roznoszonych przez muchy tse-tse, spychana jest na coraz mniejsze terytoria.
Innymi organizmami chorobotwórczymi są bakterie i grzyby. W Afryce bakterie pasożytnicze wywołują ślepotę rzeczną, chorobę, której ofiarą pada każdego roku około 17 min ludzi. Z kolei derma-tofity są przyczyną chorób grzybiczych.